Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

Odtrącam Cię.

troolove

Nie chce już. Przynajmniej na teraz, chwilowy odpoczynek od Tajemniczego Ogrodu. Chwilowe. Bo nie wiem jak długo wytrzymam, jak długo dam radę wytrzymać z trzeźwym umysłem wśród tego co mnie otacza. Wśród wizji i głosów w głowie. Wśród świata na który zawsze patrzyłam zza drzwi Ogrodu. Stawić czoła każdemu dniu, który będzie mnie czekał. Tak wiem. Sama nie jestem w stanie uwierzyć, że to robię. Długo to będzie do mnie docierać i długo będę przy tym w szoku. Może chociaż to zagłuszy myśli mówiące "poddaj się. Poddaj się. Zrób to, chcesz tego". Będą krążyć w mojej głowie niczym śmiertelny wirus. Zaraza, która będzie dążyć do autodestrukcji. Zmuszanie samej siebie do śmierci. To jest aż śmieszne ale co mam zrobić? Muszę spróbować być twarda. Wytrzymać wszystko. Pokazać samej sobie, że dam radę. Choć raz w życiu uwierzyć w siebie. Wiem będzie trudno. Wiem będzie boleć. Wiem będę straszna dla tych, którzy widzą mnie codziennie i Tych dla których znaczę więcej niż człowiek. Będę ich wszystkich największą zmorą. Problemem dnia codziennego. Będę cierpieć ja i Oni. Będę ranić, smucić, denerwować. Kto wytrzyma? Zaczynamy grę w rosyjską ruletkę. Kto się podda? Kto mnie będzie wspierał a kto namawiał do tego? Jak wytrzymam ataki bez czegoś na uspokojenie? Ataków będzie więcej. Będą bardziej groźne. Silniejsze. Gdy się pojawią opowiem o tym.

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci