Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

List pisany łzami.

troolove

Witaj. Mam dziwne przeczucie, że już mnie nie pamiętasz, bądź starasz się wymazać. Przepraszam, że przeszkadzam, przepraszam że znów chce zaistnieć. Chce. Bo o dziwo mam dużo do powiedzenia. Wiem dziwi Cię to i nie chcesz uwierzyć, że potrafię już rozmawiać. Umiem to, chce Ci to pokazać i wiele innych rzeczy choć minęło trochę czasu. Chcę pokazać coś sobie i Tobie. Choć już bez uczuć może prócz tęsknoty, która nie daję mi spokoju. Zbieram się już powoli do aktu tej odwagi mimo strachu, który przewyższa wszystkie góry świata. Sama też potrzebowałam trochę czasu, by zebrać wszystkie rozrzucone myśli. Chciałam spróbować nie oczekiwać nic od Ciebie, jednak to niemożliwe, bo już w tym wszystkim oczekuje ostatniej szansy. Prośba o wysłuchanie i zrozumienie. Nie odtrącaj mnie wtedy, proszę. Nie wiem czy ty sam tego chcesz, wiem że ja chce, pragnę potrzebuję tego. Wyjaśnienia wszystkiego co zostało zerwane niczym sznur mocno trzymający coś. Chce, proszę, błagam o dźwięk słów, spojrzenie, aby zakazany dotyk w snach w końcu się ziścił. Spróbujmy słowem rozwiązać wszystko. Tylko nie odtrącaj mnie wtedy, nie sprawiaj aż takiego bólu w chwili gdy będę pokonywać wszystkie słabości by Cię o to prosić. To tylko jedna szansa. Dla wielu coś małego, nieistotnego może nawet i dla Ciebie. Wiesz, dobrze że ja zawsze wszystko czuję inaczej. Z resztą nie muszę Ci tłumaczyć.Tylko doceń to! Proszę! Zrobisz wtedy wszystko na co masz ochotę tylko prosto w oczy. Możesz milczeć w zemście, możesz krzyczeć na mnie, możesz śmiać się ze mnie, z tego co robię i tego co czuje. Zniosę wszystko ale tylko w ten sposób. To jak nagroda za dokonanie niemożliwego. Zrób wszystko co chcesz będąc metr ode mnie. Zadecydujesz przy mnie. Schowam zapłakaną twarz w twoich ramionach a potem zamknę zamek od drzwi frontowych, sprawdzając go co jakiś czas. Proszę... Krzyknij, uderz, milcz zrób wszystko co chcesz. Tylko przyjedź... 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • ma163

    Piękny, emocjonalny list .... z nadzieją...
    To tylko literatura?
    Jeżeli nie to jestem tutaj personą non grata... przepraszam i już znikam
    Pozdrawiam:)

  • troolove

    Nic tu nie jest przypadkiem....

  • Gość: [Gonia] *.mynet.com.pl

    Czy coś się stało ? Tak strasznego , że listy zmieniły całkiem nastrój ... Osoba pisząca jest wspaniała i wrażliwa Czy ktoś ją skrzywdził >>???cóż tak bywa .........

  • troolove

    Najbardziej emocjonalne listy nigdy nie docierają do ich odbiorcy. Bo ukazują prawdę, którą kryjemy w legalnych kłamstwach. Nie da się żyć bez krzywd, bo uczą i umacniają. Ktoś mnie krzywdzi, ktoś tym samym uczy mnie żyć i pokazuje co lepsze. Zachęcam do całej historii o Nieznajomym.

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci