Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

Nowy nawrót starych myśli.

troolove

Zauważyłam, że wszystko lubi do mnie wracać. To jak magiczna moc, która jest przekleństwem. Starasz się czegoś pozbyć z życia jednak dana rzecz zmienia się w bumerang i wraca ze dwojoną siłą. Bo tak trzeba, bo tak jest zabawniej. Jestem przekonana, że jeśli sam Szatan ogląda moje życie właśnie turla się ze śmiechu zalewając łzami cała krainę zmarłych, która na mnie czeka. Nie mam pojęcia czemu się śmieje i nie mam pojęcia czemu to zrobiłeś. Czemu zareagowałeś tak gwałtownie na tak codzienne zdarzenie. W sumie po części to pytanie retoryczne, bo znam twój charakter i wiem jaki jesteś w danych sytuacjach. Widziałam nawet twoje łzy, których zawzięcie wstydziłeś się odwracając wzrok. Pamiętam tą pierwszą łzę i pamiętam tą ostatnią, która bolała mnie wtedy najbardziej. Bo była z mojej winy, bo moje serce sprawiło, że powoli spłynęła po policzku kończąc swój żywot krótkim słowem "nie". Potem zrobiłeś krok w bok, jeden tak wielki, że nawet nie wiem kiedy straciłam Cię z horyzontu. Wszystko pięknie zamknięte w kropli ułamka sekundy. Nie będące w stanie być zauważone zwykłym spojrzeniem. Ja sama docierałam do tego długo. Chciałabym znów czytać w twoich myślach, usiąść na chwilę znów ogarnięta awanturą o ciszę, usiąść i czytać twoje myśli, które skrywasz przy pustych słowach wypowiadanych z twoich ust. Nie chce nic naprawiać, nie chce nic leczyć. Chce wiedzieć dlaczego uciekłeś, w chwili gdy ktoś przez przypadek przypomniał Ci o moim istnieniu. Zabolało i zaciekawiło. Spędza sen z powiek. Buduje nowe myśli w mojej głowie choć mam wrażenie, że kiedyś one już tu były. Czy po prostu  wzajemne przypomnienie spowodowało taki efekt? Czy jest w tym głębszy sens? Dziś znów położę się w łóżku, spojrzę w prawo i zabiję znów cząstkę siebie. 

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci