Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

Naiwność. Odwaga czy głupota?

troolove

Dużo ludzi jest naiwnych. Ja też. Coraz częściej mam wrażenie, że aż za bardzo. Naiwnie staram się w każdej chwili być przy osobach, które niekoniecznie potrzebują mnie. Potrzebują towarzystwa, pomocy, chwili zapomnienia od wszystkiego. Od przytłaczającego nas schematu życia. Czuję, że to będzie podsumowaniem wszystkiego. Robię posłusznie wszystko mając naiwną nadzieje, że ktoś się kiedyś odwdzięczy. Jak wielkim jestem w tych chwilach głupcem. Naiwnie myślę iż robiąc to wszystko wbrew sobie coś zmienię. Dlaczego? Bo myślę wtedy o skutkach jakby wyglądał dalszy mój los gdybym się sprzeciwiła raz w życiu.Gdybym raz w życiu chciała tego co chce ja sama a nie ktoś inny. Krzywdzę tym wszystkim siebie, krzywdzę z każdą chwilą, w której robię coś dla innych. Bezwartościowość, wstręt do samej siebie, kłamstwa. To wszystko co otrzymuje. To śmieszne pragnąc tylko jednej małej rzeczy jaką jest świadomość, że jest ktoś przy tobie i wiedząc jak droga jest ta przyjemność. Jestem naiwna. Naiwnie wypowiadam tak dobrze ukryte na końcu języka słowa, których nie chciałam nigdy wypowiadać. Zebrać się na największą odwagę w chwili gdy pierwsze słowo padło z twoich ust i czujesz jak płyną kolejne. Mówisz to czego się wstydzisz. To co zawsze pozostawało w twojej głowie w chwili gdy mogłam to powiedzieć. Dla mnie cud odwagi dla Ciebie naiwna. Dama do towarzystwa, posłuszna suka, którą możesz mieć w każdej chwili w każdej zachciance TWOJEGO życia. Możesz mieć i masz bo jestem naiwna, masz na chwilę. Tak długą jak Ty sobie tylko zażyczysz. A ja? Jak dziecko wciąż wierzące w Świętego Mikołaja wierze iż coś się zmieni. Zobacz jak mało potrzebuje do szczęścia. Bliskości, nie stałej, lubię tęsknić. Uczuć, nie okazywanych zawsze i wszędzie a wyczekiwanych na odpowiednią chwilę. Poczucia, że ktoś jest ze mną nie tylko wtedy gdy Ty tego chcesz a zawsze. Nie musi być wiecznie fizycznie, chce wiedzieć, myśleć, czuć Cię. Chce świadomości. Toń dalej w swoim świecie, który jest dla Ciebie najważniejszy. Nie zmuszam do niczego, nigdy nie zmuszałam. I tak nikt mnie nie słucha. Toń. Nawet nie wiesz w którym momencie zaczniesz tracić powietrze, zobaczysz, że wokół Ciebie jest tylko woda, którą tworzyłeś ze swojego świata. Będziesz widział to i wtedy przypomnisz sobie jak blisko kiedyś byłam obok Ciebie na ratunkowej tratwie z wyciągnięta ręką. Kiedy sobie to uświadomisz ja odpłynę. Umrzesz wewnętrznie.  Boję się słów i jednocześnie je kocham. Tak jak wtedy bałam się powiedzieć to co czuje. Bałam się mając naiwną nadzieje, że coś zmienię. Gdy zapłakana mówiłam to co chciało serce. Naiwność to odwaga czy głupota? Jestem odważnym głupcem. 

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci