Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

Wampirze myśli.

troolove

Wampiry lubią mrok, moje myśli też. Z chwilą gdy chcesz odpocząć od wszystkiego gdy w końcu masz do tego prawo. Kiedy pragniesz wewnętrznego spokoju a one? Napierają na twój umysł z hordą niczym wybawione z jaskini nietoperze. Atakują twoją głowę sprawiając chaos. Analizuje każdą chwilę minionego dnia. Rozpływam się w odpowiednich do danej chwili myślach, niewypowiedzianych słowach, które już pozostaną myślami. W sumie po części są one wypowiedziane-w głowie. Kiedy przed spaniem tworzysz sobie własny scenariusz danej chwili, kiedy wszystko jest tak jakbyś chciał czytelniku, tak stworzona historia tak perfekcyjnie, wiesz że gdyby ten scenariusz byłby prawdziwy zmienił by twoje życie, w małym lub dużym stopniu. Czy znów się okłamujesz? Oj bo sobie pogadamy. Wampirze myśli są straszne, mieszają wszystkie twoje uczucia w jedno, nie wiesz co ze sobą zrobić, czy cieszyć się minionym czasem czy płakać. A może zasnąć. Z pustką kolejnych stron scenariusza tego życia, którego nigdy nie będziemy mieli. To też boli, rani Cię wewnętrznie. Nie czujesz już go. Ja też. Wampirze myśli znikają o świcie słońca, chowają się wgłąb mnie. Pozostawiając mnie z pustką, z pustką dokuczająca mi cały czas ich uśpienia. Ze słowami wartymi odcięcia języka, lecz wciąż pozostające myślami. Ulotną chwilą zapamiętana w kolejnych aktach tego dzieła. Nigdy niedocenionego. 

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci