Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

Taki sam a jednak inny...

troolove

Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że wcale nie znam Nieznajomego. Dopiero teraz dotarło do mnie wszystko, dostrzegłam każdy szczegół jego zachowania, sposobu bycia czy stosunku wobec mnie. Zupełnie niczym zaślepiona heroiną, czuję jak spływa po moich oczach, oblepiając wszystko. Jednak różowe okulary istnieją, mama miała rację. Otworzyłam oczy na chwilę, ta chwila wystarczyła chyba abym wszystko zrozumiała. Chwila, która zadecydowała o jasności mojego umysłu. Już nie jestem ważna w jego życiu, nie nie myślę egoistycznie. Zachowanie Nieznajomego zmienia się diametralnie z każdym dniem. Już go nie obchodzę, nieistotna stała się moja tęsknota za nim. Nie chodzi mi o seks, możemy nawet w ogóle się nie kochać. Chcę tylko tą cholerną świadomość, że jest obok, czuć ciepło drugiej osoby. Czy chce aż tak wiele? A Nieznajomy? Jakby każdy wcześniejszy gest, słowo, pocałunek nagle przestało znaczyć. Prysło niczym bańka mydlana. Jestem właśnie jak dziecko, któremu ktoś przebił najpiękniejszą bańkę mydlaną, czyje smutek, niewyobrażalną tęsknotę, uczucie braku czegoś. Nie wiem co mam myśleć. Każda próba kontaktu kończy się fatalnym niepowodzeniem, znasz te tanie wymówki. Ja słyszę je praktycznie codziennie, kiedy proszę o chwilę wspólnego czasu. Sekundę bliskości, ćwierć mrugnięcia szczęścia. Mam ochotę płakać, upodlić się do granic możliwości by nie myśleć. Nie myśleć, że kolejna próba wypełnionego nadzieją szczęścia zamienia się w mgłę. Nie chcę już być mglą, nie po to podjęłam walkę by przestać nią być. Chcę istnieć. Chce istnieć z Nieznajomym, z osobą, którą obdarowałam największym dotąd zaufaniem. Jednak dla Nieznajomego przestaje już istnieć. Mam wrażenie jakby było ich dwóch. Jeden "Kochający", sprawiający, że dostrzegam kolory życia bez wszelakich używek, Gdzie nie płaczę po nocach. A drugi ten, którego teraz poznaje, który dostał to czego oczekiwał i może żyć znów swoim życiem, że nie warto marnować sobie na mnie czas bo jestem nikim. Jestem tylko nic nie znaczącym ćpunem, sprzedającym swoją godność, który wciąż marzy o lepszym życiu...

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci