Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

Tajemniczy Ogród.

troolove

Nie przepadam za alkoholem. Co więc robię kiedy chce utopić w czymś wszelakie emocje? Tak. Przeróżne substancje wchłaniają się w moje ciało. Odurzają umysł robiąc ze mnie bezmózgowca. Siedzę wtedy wpatrując się w pustą ścianę myśląc o wszelakich innych rzeczach. To jak Tajemniczy Ogród, do którego wchodzisz by zrelaksować się, zapomnieć o wszystkich problemach. Tak. To właśnie jest mój Tajemniczy Ogród. Nirwana życia. Ostatnio uciekam tam coraz częściej z ludźmi, którzy myślą że jest to dla mnie sposób na spędzanie wolnego czasu. Kiedy mówię im, że jestem ćpunem oni traktują to powierzchownie. Nie widzą ukrytego w tym wszystkim sensu. Ludzie patrzą płytką, zaglądają tylko pod pierwszą warstwę Ciebie, nie wiedzą, że dalej każdy ma swój Tajemniczy Ogród. To ten najpiękniejszy ogród, który widziałeś w swoim życiu. Jeśli w końcu umrę zrobię to w Tajemniczym Ogrodzie.

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci