Menu

Niedokończona codzienność

Nie jestem książką. Nie żywię się słowami

Wyjeżdżam na chwilę. Zostawiam Ci wyzwanie.

troolove

Uciekam na najbliższy weekend. Wyjeżdżam na dość sporą imprezę masową. Nie zdradzę jaką, możesz poszukać lub wiesz co i gdzie się dzieje. Jeśli też na nią jedziesz zapewne się spotkamy. Będziemy mijać się co jakiś czas, nie wiedząc nawet kim jesteśmy. To w sumie jest trochę magiczne. Mijać kogoś z kim coś Cię łączy jednak nie jesteście nawet tego świadomi. Piękne, fascynujące i tajemnicze. A co jeśli jednak natrafimy na siebie? Wśród tłumu ludzi musiałbyś szukać mnie, ale jak skoro nic o mnie nie wiesz? Tak naprawdę wiesz dużo, boję się czasem, że ludzie których znam czytają to i... Wiedzą kim jestem i jak bardzo ich okłamuje, że u mnie zawsze jest wszystko dobrze. Póki co jest dobrze. Wiesz, lubię moją obrączkę. Jest już trochę zniszczona, chociaż czarny kamień na środku niej wciąż się ładnie prezentuje na kciuku. Tuż obok niej jest czarne serce. Wszystko coś znaczy jednak o tym kiedy indziej. Nic więcej nie zdradzę. Szukaj mnie. Jeśli Ci się uda obiecuje, że odpowiem Ci na każde pytanie. Przyjmujesz wyzwanie?

© Niedokończona codzienność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci